Mafadi Korona Europy
  Crveni Cot (Wojwodina)
 
Crveni Cot - Wojwodina
 



Crveni Cot to szczyt stanowiący kuliminację Fruskiej Góry i jednocześnie jest on najwyższym szczytem Prowincji Autonomicznej Wojwodiny. Geograficznie Fruska Góra należy do panońskich gór wyspowych. Jest to obszar północnej Serbii i wschodniej Chorwacji. Niewątpliwą ciekawostką jest to, że kiedy dawno, dawno temu Kotlina Panońska była śródlądowym morzem, wówczas Fruska Góra była wyspą. Dzisiaj pasmo do kryje wiele tajemnic i stanowi idealną bazę campingową. Serbowie doskonale wykorzystali walory przyrodnicze tego pasma dzięki czemu można zatrzymać się tutaj na noc a okolice są bezpieczne i sprzyjające turystyce. Trafienie na szczyt nie powinno nikomu sprawić kłopotu (my dojechaliśmy tam w środku nocy), jednak samego wejścia na szczyt musi dokonać nielegalnie, forsując ogrodzenie gdyż sam szczyt zdobi wieża przekaźnikowa. 

Stolicą Wojwodiny jest Novi Sad i to właśnie od tego miasta rozpoczynamy tegoroczną przygodę z Serbią. Wjazd do kraju rozpoczynamy miłym akcentem, kierowani do odprawy bez kolejki. Formalne otwarcie bagażnika i możemy jechać dalej.  

Do centrum docieramy o godz. 19, co pozwala nam uniknąć opłat za parking  



Novi Sad to miasto, które tętni życiem, zaś do godz. 22 można kupić wszystko, dosłownie wszystko. Na spokojne przejście po centrum należy liczyć mniej więcej godzinę, zaś z wypiciem kawy 90min. Restauracji, kawiarnii, sklepów z pamiątkami itd. znajdziemy tutaj naprawdę sporo i większość otwarta do północy. Następnym obowiązkowym punktem na mapie Nowego Sadu jest zamek. Dziedziniec jest otwarty całą dobę, więc warto zostawić sobie te atrakcję na sam koniec. W środku znajduje się muzeum Wojwodiny. Jest tutaj też hotel i restauracja jednak to, co nas przyciągnęło w najwyższy punkt miasta jest jego nocna panorama.





Po północy, przy wtórze pieśni cykad, schodzimy do samochodu i udajemy się w kierunku Fruskiej Góry. Dojazd zajmuje nam ok. 20min. Szybko lokalizujemy szczyt i postanawiamy po ponad 24h w drodze, nieopodal szczytu zatrzymać się na noc. Skoro świt ruszamy na podbój szczytu. 



Szlak jest słabo widoczny, ale samo odnalezienie wierzchołka nie jest trudne. Wejście znajduje się na rozwidleniu dróg, na samym zakręcie, przy tablicy informacyjnej, gdzie można zostawić samochód. 



Podejście jest łagodne i krótkie. Idziemy leśną ścieżką mniej więcej 5min. Równolegle do drogi asfaltowej i wzdłuż ogrodzenia z siatki.  




Wkrótce docieramy do szczytu. Jest on odgrodzony bramą i siatką, ale tylko od frontu jeśli podejdziemy lasem od drugiej strony, co zajmie nam raptem 2 min., wówczas przez dziury w siatce można wejść na teren stacji.



Krótka sesja i ruszamy dalej w poszukiwaniu tajemnic Fruskiej Góry.



 

Pomnik wolności.




Pozostałości po wojnie bałkańskiej.



Po drugiej stronie wieży już nowoczesność...



I kolejne coś....



Po przeskoczeniu muru okazało się, że to opuszczony ośrodek sportowy. 



Był to ostatni przystanek na terenie Wojwodiny. Kolejny na liście był w Belgradzie, ale to już zupełnie inna historia  




***************************************************
 
Zainteresował Cię ten wyjazd?
Chcesz podzielić się swoją opinią lub potrzebujesz informacji?
napisz:

http://mafadi.pl.tl/Kontakt.htm

 





Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (18 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=