Mafadi Korona Europy
  Midżur (Serbia)
 
 

               Midżur
 
             
          historia dokończona...


Zobacz też relację z zimowego wyjazdu na ten szczyt TUTAJ


Zdobycie najwyższego szczytu Serbii jest kontynuacją serbskiej przygody sprzed dwóch lat, kiedy to w grudniu 2014 roku ze względu na bardzo trudne warunki pogodowe (burza śnieżna i temp. -45) dotarcie na szczyt okazało się niemożliwe i musieliśmy wycofać się będąc po kopułą szczytową. Tym razem, mając już dużo więcej doświadczenia i działając w zupełnie innym zespole dotarcie na szczyt okazało się banalne, zaś odhaczenie Midżura pozostawało jedynie formalnością.

Po długiej drodze i zwiedzeniu Belgradu udaliśmy się w góry. Niestety brak dróg sprawia, że nawet latem trasa z Belgradu do Babin Zub zajmuje kilka godzin. Pod schronisko dotarliśmy już po zmroku, zaś długi i stromy podjazd okazał się prawdziwym sprawdzianem dla silnika. Noc niestety przynosi załamanie pogody przez co zasypiamy ze świadomością, że czeka nas jutro walka z deszczem. 

Droga na szczyt nie jest skomplikowana i przypomina raczej spacer po łąkach, niż eksplorację górskich szczytów. Nie powinna też zająć więcej, niż 3h plus powrót. Wstajemy wcześnie rano, aby zdążyć przed deszczem, którego nadejście wieszczono w okolicy południa.





Po nieziemskim wschodzie słońca czas zebrać się do drogi  



Ruszamy spod schroniska,




skąd na szczyt jest tylko 8km



Początkowo wchodzimy w las i wąską ścieżką po ok. 10 min. docieramy do stacji wyciągu. Widok na szczyt towarzyszy nam od samego początku. 



Pamiętacie to zdjęcie z zimowej wyprawy?





Przechodząc pod wyciągiem schodzimy lekko w dół, a następnie skręcamy w lewo i podchodzimy ostro pod górę. Po kolejnych 10-15 min. dochodzimy do niewielkiego zagajnika, przez który należy przejść.



Za nim otwiera się piękny widok na wierchy. 





Następnie kierujemy się na najwyższy punkt przechodząc obok pomnika. 



I dalej w kierunku najwyższego punktu - szczyt ten ostatecznie będzie się mijać od lewej strony przechodząc obok jego kopuły i schodząc lekko w dół a następnie odbijając ostro w lewo. Dokładnie tak, jak to widać na zdjęciu niżej. 



Mijamy kopułę z prawej, a kolejny szczyt z lewej strony. Jest to najbardziej niebezpieczny odcinek na tej trasie - latem nie stanowi od żadnego zagrożenia. Należy ścieżką zejść ku obniżeniu kierując się na wprost widocznej drogi. Przed nami w chmurach tonie Midżur. Dystans 5km. 





Od Bułgarii coągną coraz większe chmury, ale zaparcie walczymy z czasem wierząc, że uda się nam dojść na szczyt przed deszczem. Jakieś 40min. później docieramy do rozwidlenia szlaków. To przełęcz (nazwy nie pamiętam) schodząc w prawo zejdziemy do wioski, idąc dalej dojdziemy do granicy i drogi na szczyt. Stąd od szczytu dzielą nas już tylko 2km. 




Granica serbsko-bułgarska



Ok. 10min. później docieramy do ruin - najprawdopodobniej są to pozostałości zagród lub domków pasterskich. Jesteśmy pod samym szczytem. Teraz należy tylko odbić mocno w lewo i podejść bardzo ostro pod górę z tendencją do trawersowania kopuły w prawą stronę Brzmi skomplikowanie, ale w rzeczywistości to łatwizna. Cała trasa to 200m. Na górze są po prostu dwa słupki i łatwo można pomyć szczyt ze słupkiem granicznym. 



A że od strony serbskiej góra to spękana pionowa ściana, to należy uważać i zachować szczególną ostrożność zwłaszcza, kiedy swoją wędrówkę planujemy w deszczu, śniegu lub mgle. Po kilku minutach docieramy na szczyt. 





Udało się nam dotrzeć tutaj przed deszczem. Co więcej, mamy na tyle szczęścia, że na chwile się przejaśnia przez co możemy podziwiać piękno Starej Płaniny. Czas ten wykorzystujemy na śniadanie i chwile relaksu. Zostawiamy też polski akcent - kopczyk na słupku  



Następnie pospiesznie schodzimy ze szczytu i pędzimy do samochodu



Udało się zdobyć szczyt, udało się uniknąć deszczu. Serbia po raz kolejny okazała się bezpiecznym krajem, a Serbowie przyjaźnie nastawieni na obcokrajowców. Niestety na nas czekała już Macedonia... a więc w drogę. 




*******************************************

Zainteresował Cię nasz wyjazd? 
Chcesz podzielić się swoją opinią? 
Napisz:
 http://mafadi.pl.tl/Kontakt.htm 
 
 





Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (2 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=