Mafadi Korona Europy
  Vaalserberg (Holandia)
 
 


Vaalserberg - na granicy trzech światów
 



Na próżno pozostaje nam szukanie gór w krajach Beneluksu, a jednak ich najwyższe punkty zaliczane są do Korony Europy i właśnie ten powód przywiódł nas w góry, gdzie nie ma gór  

Wysokość 332 metrów lokuje Holandię na 40 miejscu w KGE i przyznać należy, że tego typu "szczyty" robi się raczej przy okazji, niż czyni z nich cel odrębnej wyprawy. Dlatego, chociaz wyjazd ten planowany był już od kilku miesięcy, to dopiero teraz nadarzyła się okazja, aby zrealizować pomysł korony Beneluksu. Ciekawostką natomiast jest to, że przygodę górską rozpoczynamy tym razem od szczytu łączącego trzy kraje, co przynajmniej w Europie należy do rzadkości  

Z racji tego, że dłużej się na górę tę jedzie niż wchodzi, to i relacja będzie skąpa jak holenderski górzysty krajobraz.  

Pierwszy etap to 888 km z Poznania do Aachen, co ze względu na niespotykane na autostradzie korki zajmuje 11h. Następnie w Aachen okazuje się, że wszystko co możliwe jest właśnie rozkopane w związku z czym czeka nas objazd. To komplikuje wyścig z czasem, aby przed zmrokiem zdążyć do Belgii. Objazd odbywa się w dużej mierze po omacku, zaś nawigacja pokazuje trasy, na które żaden geniusz by nie wpadł. W końcu udaje się dotrzeć do Vaals. I chociaz jest to tylko 7km, to pokonanie tej odległości zajęło blisko godzinę!!!  Z Vaals kierujemy się już bez większych problemów na górę. Za Aldim należy skręcić w pierwszą ulicę w lewo - Kerkrstraat - i nią dojedziemy aż pod sam szczyt - wszystko jest świetnie oznakowane, kierunek: Labirynt trzech państw. Serpentyną dojeżdżamy aż do samego końca i na ostanim parkingu zostawiamy samochód. Opłata 2e, ale że po godz. 19 nie ma tutaj nikogo, to mamy pierwsze 2e w kieszeni Stąd na szczyt jest ok. 3min. drogi pomiędzy restauracjami, barami, straganami i diabli wiedzą czym jeszcze. 





Niewątpliwie dwa istotne punkty przyjazdu w to miejsce to trójstyk Niemiec, Belgii i Holandii 



oraz sam Vaalserberg. 






W tle pozostaje jeszcze charakterystyczna wieża widokowa



Ponieważ wszystko jest zamknięte, nie pozostaje nam nic innego, jak powrót do samochodu i podróż w kierunku Signal de Botrange, aby przed zmrokiem zaliczyć najwyższy szczyt Belgii. 



20 min. później byliśmy już w belgijskim Gemmenich.




*********************************************************
 
 
Zainteresował Cię nasz wyjazd? 
Chcesz podzielić się swoją opinią lub uzyskać więcej informacji?

Napisz:
 





Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (20 wejścia) tutaj!  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=